Poradnik
Dlaczego nie mam rezerwacji. Sprawdź to, zanim obwinisz sezon
Sezon bywa słabszy i to prawda. Problem w tym, że sezon jest wygodnym wytłumaczeniem, bo nic po nim nie trzeba robić. Poniżej siedem powodów, których nie zobaczysz w żadnej statystyce portalu, bo żaden z nich nie zapisuje się jako strata. Każdy sprawdzisz sam.
Zacznij od tego, czego portal ci nie pokaże
Panel portalu pokazuje wyświetlenia i rezerwacje. Nie pokazuje ludzi, którzy otworzyli twoją kartę, przeczytali trzy zdania i zamknęli. Nie pokazuje też tych, którzy weszli na twoją stronę, nie znaleźli ceny i wrócili do wyszukiwarki. To są twoi utraceni goście i oni nie zostawiają po sobie śladu.
Dlatego pusty kalendarz prawie nigdy nie ma jednej przyczyny. Ma kilka drobnych, z których każda odsiewa część ludzi.
Siedem miejsc, w których to zwykle siedzi
1. Twoja strona i portal mówią co innego
Inna cena, inna godzina zameldowania, inne zasady dla zwierząt. Gość sprawdza w dwóch miejscach, bo zwykle sprawdza w dwóch miejscach. Gdy widzi dwie wersje, nie pyta, która jest prawdziwa. Przestaje ufać obu i idzie do obiektu obok.
2. Na własnej stronie nie ma ceny
Brak ceny czyta się na dwa sposoby i oba są dla ciebie złe: albo drogo, albo obiekt już nie działa. Widełki z zastrzeżeniem, że sezon je zmienia, są lepsze niż cisza.
3. Opis na portalu pisał ktoś inny
Część portali dopisuje własne opisy albo tłumaczy twój automatem. Booking pisze wprost w dokumentacji dla dostawców połączeń, że przekazany przez ciebie tekst wykorzystuje do opisu, ale nie publikuje go dosłownie. Wychodzą z tego zdania, których nigdy nie napisałeś, czasem po polsku brzmiące dziwnie, czasem obiecujące rzeczy, których u ciebie nie ma. Sprawdź, czy opis na karcie to naprawdę twoje słowa.
4. Wisi gdzieś stare ogłoszenie
Ten sam opis potrafi stać w kilku serwisach naraz i nie da się z zewnątrz ustalić, kto od kogo go wziął. Ogłoszenie, które zakładałeś siedem lat temu, może dalej stać na serwisie, o którym nie pamiętasz, z ceną sprzed siedmiu lat i nieaktualnym numerem telefonu. Gość, który zadzwoni pod stary numer, po prostu odpuści.
5. Obiekt sezonowy wygląda na całoroczny
Jeżeli obiekt jest zamknięty zimą, a karta na portalu tego nie pokazuje, dostajesz zapytania, które musisz odrzucać. Z takiego zapytania nie powstaje żadna rezerwacja, a Booking przy kolejności wyników opisuje między innymi liczbę rezerwacji netto, czyli po odjęciu odwołanych, w sekcji o rankingu na stronie Jak pracujemy. Sytuacja z Carynki: obiekt czynny od kwietnia do końca października, a na karcie w e-turyście stało pole „Obiekt czynny: przez cały rok”. Nikt tego nie wpisał złośliwie. Pole zostało z dawnej wersji wpisu i nikt go od lat nie oglądał.
6. Brakuje odpowiedzi na pytania, które i tak zadadzą
Parking, zwierzęta, śniadanie, wifi, dzieci, dojazd zimą. Każde pytanie, na które nie odpowiadasz z góry, to jeden telefon więcej albo jeden gość mniej. Nie każdy zadzwoni. Część wybierze obiekt, który już odpowiedział.
7. Nie widać, jak daleko jest to, po co gość przyjeżdża
Gość nie szuka noclegu. Szuka miejsca blisko czegoś. Odległość do wejścia na szlak, do stoku, do jeziora, do centrum miasta, podana w minutach marszu albo jazdy, jest często najmocniejszą rzeczą, jaką masz, i najczęściej pominiętą. Portal ci tego nie napisze, bo nie zna okolicy.
Wpisz w wyszukiwarkę nazwę swojego obiektu i przejrzyj dwie pierwsze strony wyników. Zobaczysz wszystkie miejsca, w których twój obiekt istnieje w sieci, łącznie z tymi, o których zapomniałeś. To zajmuje dziesięć minut i zwykle jest najbardziej zaskakującą częścią całej tej roboty.
W jakiej kolejności to poprawiać
- Najpierw portal, potem strona. Tam zwykle patrzy więcej ludzi, więc ten sam błąd kosztuje tam więcej.
- Potem stare ogłoszenia. Każde nieaktualne miejsce pracuje przeciwko tobie i nie masz nad nim kontroli.
- Na końcu własna strona. Uzupełnij ją tak, żeby mówiła dokładnie to samo co karta w portalu, i dołóż to, czego portal dać nie może: odległości, zdjęcia okolicy, twoje własne zdania.
Nie zmieniaj wszystkiego naraz. Popraw jedną rzecz, odczekaj dwa tygodnie i zobacz, czy coś drgnęło. Inaczej nie będziesz wiedział, co zadziałało, a co nie.
Czego te poprawki nie dadzą
Że po tych poprawkach kalendarz się zapełni. Na obłożenie wpływa pogoda, ceny paliwa, konkurencja i dziesięć innych rzeczy, na które ani ty, ani ja nie mamy wpływu.
Mogę powiedzieć tylko tyle: dopóki twój obiekt mówi w różnych miejscach różne rzeczy, część ludzi odpada z powodu, który nie ma nic wspólnego z sezonem. Ten powód da się usunąć, i to za darmo, własnym wieczorem.
Zrobisz to sam
Przy jednym obiekcie i dwóch portalach to wieczór, może dwa. Wypisz sobie na kartce siedem punktów z góry i przejdź po nich po kolei, patrząc na swój obiekt oczami kogoś, kto pierwszy raz o nim słyszy.
Robota rośnie, gdy miejsc jest więcej, a część założył ktoś inny albo ty sam lata temu. Wtedy zestawiam wszystkie źródła naraz, wypisuję każde miejsce, w którym mówią co innego, i oddaję gotowy tekst do wklejenia w panelu.
Zobacz, co obejmuje audytObok
- Czy warto mieć własną stronę, skoro mam Booking
- Inna cena w portalu, inna na stronie. Skąd się to bierze
- Jak zachęcić gości do rezerwacji bezpośredniej, nie łamiąc regulaminu
- Co powinno być na stronie obiektu. Lista rzeczy, których gość szuka w pierwszej minucie
- Stare ogłoszenie twojego obiektu wisi w internecie i kłamie. Jak je znaleźć
- Wszystkie teksty poradnika